„Długość życia kruka” to książka, która nie daje się łatwo uchwycić w dłoniach czytelnika – choć wydaje się opowieścią linearną, zbudowaną z kolejnych obrazów, to w gruncie rzeczy jest zapisem pulsującej obecności ciszy, trwania i przemijania. Mat Nować prowadzi czytelnika w przestrzeń, gdzie granica między tym, co codzienne, a tym, co metafizyczne, zaciera się z każdą stroną.
Kruk, figura powracająca jak echo, nie jest tu tylko ptakiem ani nawet mitem – staje się znakiem pamięci, miernikiem czasu, którego nie można zmierzyć zegarem. To symbol życia widzianego od środka, od strony pytań, które zwykle przemilczamy. Autor, z niezwykłą wrażliwością językową, potrafi uchwycić te momenty, w których człowiek staje naprzeciw własnego cienia i pyta o sens swojego istnienia.
Język książki jest oszczędny, a zarazem gęsty – jakby każde zdanie było przechowywane długo, dojrzewało, zanim zostało zapisane. Widać w nim zarówno poetycką subtelność, jak i filozoficzną głębię. Nować nie ucieka od trudnych tematów: śmierci, samotności, nieuchronności końca. A jednak „Długość życia kruka” nie jest mroczną elegią – to raczej utwór o odwadze patrzenia w ciemność, by w niej odnaleźć światło.
Czytając tę książkę, miałem wrażenie uczestnictwa w intymnym dialogu – nie tylko z autorem, ale i z samym sobą. To jedna z tych rzadkich lektur, które nie kończą się wraz z zamknięciem okładki. Zostaje wewnętrzny pogłos, coś jak trzepot skrzydeł niewidocznego ptaka, który raz po raz przypomina, że długość życia nie mierzy się liczbą dni, ale głębią ich przeżywania.
„Długość życia kruka” to literatura, która uczy pokory wobec czasu i wobec tajemnicy. To książka nie dla tych, którzy szukają łatwej fabuły, lecz dla tych, którzy gotowi są zatrzymać się i pozwolić, by słowa prowadziły ich ku pytaniom, na które nie ma prostych odpowiedzi.
Mat Nować stworzył dzieło wymagające, a zarazem niezwykle piękne. Jestem przekonany, że każdy, kto sięgnie po tę książkę, odnajdzie w niej coś z własnego życia – i może właśnie to jest jej najgłębszą wartością.
Wydawnictwo: Ridero


