tylko haj. – Jakub Żulczyk, Szczepan Twardoch, Wojtek Friedmann, Edward Pasewicz, Sylwia Chutnik, Natalia Fiedorczuk, Jul Łyskawa, Kaśka Kubicka

Siedzę w świetle lampki nocnej, książka otwarta na kolanach, a w środku – głos. Głosy. Osiem różnych osób, a jednocześnie jeden puls: coś, co drga między skrajną żądzą i pustką, między euforią chwil i ciężarem codzienności. tylko haj. to zlepek impulsów, to język pulsujący basem, czasem zgrzytem, czasem szeptem – i tylko to potrafi zatrzymać oddech, tylko to – sprawić, że z każdej strony wylatuje iskra. 

Już na pierwszy rzut oka książka unika monopolu jednego bohatera, jednej perspektywy. Żulczyk, Twardoch, Friedmann, Pasewicz, Chutnik, Fiedorczuk, Łyskawa, Kubicka – każdy wnosi własną barwę, ale całość układa się nie w mozaikę, lecz w migotliwą taflę, w której obraz rozmywa się i odbija inaczej, zależnie od tego, z którego miejsca patrzymy. To, co u jednego autora jest językowym brutalizmem (o którym nie boi się napisać dosłownie), u innego staje się poetyckim zdyszaniem, przeskokiem asocjacji, przeczuciem, że granica między narkotykowym hajem, miłością, tęsknotą, uzależnieniem i nihilizmem jest niebezpiecznie cienka, a czasem niewidoczna. 

„Haj” pojawia się tu nie tylko jako stan używki, nie tylko jako narkotykowy uniesienie, ale jako metafora: ekonomii pragnienia, spektaklu konsumpcji, kultury migawki, split screen za szybą klubu, instagramowego story, nocnej huśtawki między światłem neonów a cieniem. Książka zdaje się mówić: haj to nie tylko moment, to struktura życia w czasach przesytu, presji, w równoczesności. 

Język jest surowy, często ociera się o slang, poty, głos roztrzęsiony – ale też potrafi być lumenem: subtelną, drżącą metaforą, która rozsadza stronice ciszy. I wtedy – gdy milknie huk pierwszego aktu, gdy oddech zwalnia – słowo staje się ekstatycznym wspomnieniem tej całej orgii doznań. 

Przez tę książkę przebija głębokie pragnienie – nie tylko haju fizycznego, narkotycznego, ale pragnienia doświadczenia, znaczenia, kontaktu, miłości, obecności. A jednocześnie – świadomość, że pragnienie to przekleństwo: zawsze zostawia pustkę. Każdy moment uniesienia niesie w sobie obietnicę ulgi, ale i skutki uboczne: alienacji, samotności, zawieszenia. 

Strata – czasem bliska, czasem abstrakcyjna – jest cieniem, który porusza każdą historię: strata siebie, strata kogoś, strata momentu, strata iluzji, że haj to odpowiedź. I – co dla mnie najporuszające – książka pyta: co zostaje, gdy haj się kończy? Czy prawdziwość życia jest tylko ciszą po euforii, czy może w tej ciszy rodzi się coś, co warto nazwać autentycznością? 

Ale tylko haj. nie byłoby książką, którą wspomina się potem, gdyby było tylko zbiorem tekstów o uzależnieniu i ekstazie. Wyróżnia ją to, co między: zdania, pauzy, niedopowiedzenia. To, jak autorzy pozwalają czytelnikowi wejść w trans – a potem konfrontują go z nagłym zerwaniem, z pytaniem: a co dalej? Jakby najważniejszym momentem był nie moment haju, ale moment zadania sobie pytania po haju. 

Wyróżnia ją też pluralizm: pluralizm głosów, stylów, estetyk. Nie ma jednego tonu – jest dramat, jest krzyk, jest szept, jest mrok, jest błysk. I ten kalejdoskop robi swoje: nie pozwala zbudować kliszy, nie pozwala spaść w banał. 

Pytanie dla kogo jest ona przeznaczona? Dla tych, którzy znają haj – metaforyczny, fizyczny, kulturowy – ale nie chcą dalej żyć w udawanej ekstazie. Dla tych, którzy chcą spojrzeć prawdzie w oczy, nawet jeśli bolą zęby pragnienia i głowa od pulsujących świateł. Dla tych, którzy chcą języka – ostrego, zanim zdąży stężeć, zanim zgorzknieje. 

tylko haj. to książka, która trzyma za gardło – chwilami dosłownie – i puszcza tylko wtedy, gdy już nie ma dokąd dalej napierać. To literacka próba ujarzmienia haju: nie jego gloryfikacji, ale rozłożenia na części, sprawdzenia jego cienia i echa. 

To – w moim odczuciu – jedna z tych książek, które będą odzywać się w czytelniku długo po zamknięciu okładki. Bo haj mija, ale pytania zostają. I może w tych pytaniach tkwi sedno: czy jesteśmy w stanie żyć tak, by po haju zostawała więcej niż pustka.

Wydawnictwo: Wielka Litera

EF20AD13-48C5-4D2C-B001-DE17B990AE00

Jakub Jagiełło

Autor booksbyjagiello.pl

Przewijanie do góry