Momenty - Urszyla Kozioł
W poezji Urszuli Kozioł tkwi magia subtelnych przystanków, chwil ulotnych, jakby ukradzionych czasowi – tytułowe „Momenty” są nie tylko zbiorem wierszy, ale także swoistym kompasem dla wędrowca po meandrach codzienności. To poezja, która wymaga od czytelnika wrażliwości na szczegół, odwagi w przyglądaniu się prostym gestom i umiejętności wchodzenia w dialog z ciszą.
Kozioł prowadzi nas przez pejzaże wewnętrzne i zewnętrzne, kreśląc zwięzłe, acz bogate obrazy, które niczym migawki z życia wywołują uczucia rozedrgane, choć zakotwiczone w konkretach. Nie ucieka od tego, co prozaiczne, lecz nadaje temu nową jakość – błahy moment, jak zatrzymanie wzroku na linii horyzontu czy dotyk promienia światła na twarzy, staje się u niej nośnikiem transcendencji.
Poezja w „Momentach” balansuje na granicy zauważalnego i niewidzialnego, cichego i wypowiedzianego. Kozioł igra z językiem, przekształca słowa w znaki, a znaki w drzwi do innych wymiarów. Szczególną uwagę zwraca jej umiejętność operowania rytmem – frazy, choć minimalistyczne, pulsują wewnętrzną energią, jakby echo serca czy oddechu towarzyszyło każdemu wersowi.
Przy lekturze tej książki nie sposób uniknąć refleksji nad przemijalnością – jednak Urszula Kozioł nie zamyka czytelnika w melancholii. Wręcz przeciwnie, pokazuje, że w tych krótkich, uchwytnych momentach tkwi siła – są one naszym antidotum na lęk przed czasem, są czymś, co możemy zatrzymać na zawsze w sobie.
„Momenty” to poezja dla tych, którzy potrafią zatrzymać się w biegu, dla tych, którzy pragną wyostrzyć spojrzenie na świat wokół siebie. To książka, która nie wybucha krzykiem, lecz szeptem wygrywa najpiękniejszą melodię o ludzkim istnieniu.
Po jej lekturze pozostaje wrażenie, że Urszula Kozioł nie tylko mówi o chwilach, ale też je zatrzymuje – jakby każdy wiersz był małym domkiem dla ulotnej cząstki życia. I w tym właśnie tkwi jej siła – w przypomnieniu, że literatura jest także sztuką uważności, a poezja – aktem miłości do tego, co przemijające.
Wydawnictwo: Literackie


