Magik – Magdalena Parys

W literaturze są książki, które opowiadają historię. Są też takie, które tę historię przeszywają spojrzeniem ostrym jak szkiełko w oku starego medium – widzą więcej, drżą mocniej, nie dają spać. Magdalena Parys w „Magiku” oddaje głos duchom przeszłości, ale nie jako reżyserka spektaklu upamiętnienia – raczej jako bezlitosna stenografka prawdy, której nikt nie chce do końca poznać. 

To powieść, która oddycha jak ciemny korytarz w nieczynnej siedzibie Stasi – wilgotna od sekretów, pachnąca kurzem wypartych win i ziejąca zimnem niezamkniętych spraw. Parys kreśli wielowarstwową narrację, przypominającą mozaikę z roztrzaskanych zwierciadeł. Z pozoru fabuła kryminalna: tajemnicze zaginięcia, ślady prowadzące w przeszłość, dziennikarskie śledztwo. Ale pod tą warstwą kryje się coś znacznie więcej – opowieść o złudzeniu sprawiedliwości, o odpowiedzialności za zbrodnie zakamuflowane w aktach, o Niemczech i Polsce, które noszą w sobie tę samą traumę, choć mówią o niej innymi językami. 

Bohaterowie „Magika” są jak figury na szachownicy, której reguły zmieniają się z każdą stroną. Nie sposób im całkowicie ufać, ale nie sposób też im nie współczuć. Każde ich słowo nosi w sobie echo większej opowieści: o systemach, które potrafią zamienić ofiarę w winnego, a sprawcę w bohatera. Szczególnie przejmująco wypadają sceny z dzieciństwa – nie jako nostalgiczne migawki, ale jako źródła zła i niepokoju, które przenikają dorosłość jak zatruty nurt rzeki. 

Styl Magdaleny Parys – ostry, rytmiczny, nasycony chłodem dokumentu i drżeniem poetyckiej frazy – przywodzi na myśl Hannę Krall, lecz z domieszką surowości noir i napięcia rodem z reportażu śledczego. Autorka nie moralizuje, nie wyjaśnia do końca. Raczej zostawia czytelnika z lękiem, że nic nie jest tak, jak nam mówiono. 

„Magik” nie jest książką wygodną. Ale też nie taką miała być. To powieść dla tych, którzy potrafią słuchać historii niewygodnych, którzy nie boją się spojrzeć w twarz cieniom systemu – i zobaczyć w nich własne odbicie. 

Dla mnie – jako czytelnika i recenzenta – to książka, która zostaje na długo. Nie w głowie. W sumieniu.

Wydawnictwo: Świat Książki

Jakub Jagiełło

Autor booksbyjagiello.pl

Przewijanie do góry