Książe – Magdalena Parys

Między cieniem a światłem – literacka ballada o zdradzie, pamięci i niedopowiedzeniu 

W „Księciu” Magdalena Parys sięga po narzędzia, które najlepiej zna: język z ostrzem skalpela, precyzję historyczną, a także głęboką intuicję psychologiczną. Z tych elementów buduje powieść, która – choć splata się z realiami historii – opowiada przede wszystkim o ludziach zagubionych pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, winą a niewinnością, ciszą a krzykiem. 

Ta książka nie jest jedynie thrillerem politycznym, choć w napięciu potrafi równać się z najlepszymi przedstawicielami tego gatunku. Jest raczej literackim labiryntem, w którym echo historii odbija się od ścian osobistych dramatów. Parys nie prowadzi czytelnika za rękę – raczej rzuca go w sam środek mrocznego Berlina, miasta, które staje się nie tylko tłem, ale niemal żywym organizmem, pulsującym wspomnieniami, tajemnicami i półprawdami. 

„Książę” to opowieść o zdradzie – tej politycznej i tej intymnej, której ślady zostają nie w dokumentach, ale w spojrzeniach i niedokończonych rozmowach. Bohaterowie książki noszą w sobie ciężar pamięci, często cudzej, jakby ich tożsamość została wyryta na marginesach cudzych biografii. Parys pisze o nich z czułością, ale i chłodnym dystansem – nie ocenia, nie usprawiedliwia, raczej pozwala im mówić, czasem językiem milczenia. 

Styl Parys to majstersztyk napięcia i rytmu. Jej zdania potrafią być krótkie, niemal filmowe, by za chwilę rozlać się jak gęsta rzeka narracji pełnej metafor i subtelnych obrazów. To właśnie ta zmienność czyni „Księcia” książką tak hipnotyzującą – balansującą na granicy dokumentu i poezji, reportażu i elegii. 

Ale może największą siłą tej powieści jest to, co pozostaje niewypowiedziane. Parys nie domyka historii. Pozostawia szczeliny, przez które wpada czytelnik – i to właśnie w tych szczelinach zaczyna się prawdziwe czytanie: pełne niepokoju, domysłów, osobistych skojarzeń. Bo „Książę” nie chce być zrozumiany do końca. Chce być przeżyty. 

Czytając tę książkę, miałem wrażenie, że słucham szeptów zza ściany. Że historia, którą znamy, jest tylko częścią prawdy – a reszta ukryta jest w cieniu, w oczach ludzi, których nigdy nie zapytano o zdanie. Magdalena Parys daje im głos. I niech ten głos wybrzmi – cicho, ale dobitnie – w literaturze, która nie boi się ciemności.

Wydawnictwo: Agora

Jakub Jagiełło

Autor booksbyjagiello.pl

Przewijanie do góry