„Kądziel” to książka, która nie tylko snuje opowieść, lecz także sama staje się nicią – cienką, kruchą, a zarazem mocną, oplatającą czytelnika od pierwszej strony aż po ostatnie zdanie. Paulina Klimańska-Nowak tka swoją narrację niczym przędzę, w której sploty języka, pamięci i emocji układają się w wzór wyraźny, choć pełen subtelnych prześwitów.
Nie jest to lektura dla tych, którzy szukają łatwych odpowiedzi. To raczej spotkanie z ciszą, z tym, co niedopowiedziane, z przestrzeniami, w których każdy czytelnik odnajdzie własny cień, własną tęsknotę. Autorka buduje świat, w którym codzienność staje się materią symboliczną – proste gesty, dawne wspomnienia, drobne rekwizyty zamieniają się w metafory o ciężarze większym niż słowa.
„Kądziel” to książka kobieca w najlepszym sensie tego słowa – wyrasta z doświadczenia, z pamięci pokoleń, z rytuałów i intymnych krajobrazów, które rzadko mają miejsce w literaturze, a tutaj zostają uwznioślone, zapisane tak, by nie przeminęły. Jest w niej czułość i gniew, nostalgia i odwaga. Każda strona pulsuje świadomością, że przeszłość nigdy nie odchodzi naprawdę, że nadal żyje w naszej mowie, w naszych gestach, w tym, jak patrzymy na świat.
To także książka o słowie – słowie utkanym, wysnutym, zawiązanym. Autorka traktuje język jak materiał: raz surowy, chropowaty, innym razem miękki i połyskujący. I to właśnie język, jego rytm i barwa, czyni lekturę tak poruszającą.
Czytając „Kądziel”, miałem wrażenie, że obcuję z księgą pamięci, która nie tylko opowiada, ale także przywraca – ludzi, miejsca, uczucia. To nie jest zwykła powieść ani zbiór opowiadań – to raczej tkanka, w której każdy fragment istnieje osobno, a zarazem nie może istnieć bez całości.
Paulina Klimańska-Nowak stworzyła dzieło gęste, refleksyjne, a jednocześnie nasycone niezwykłą delikatnością. To książka, którą trzeba czytać powoli, wsłuchując się w ciszę pomiędzy zdaniami. A kiedy się ją zamknie, pozostaje wewnętrzne drżenie – jakby coś zostało odwinięte, ujawnione, a jednak wciąż skryte.
„Kądziel” to literatura utknięta na granicy pamięci i zapomnienia. I właśnie tam, w tym pograniczu, znajduje swoją największą siłę.
Wydawnictwo: Moc Media


